Sceptycznie o zmianach klimatu
25-05-2011
Tagi:
Energetyka
dwutlenek węgla
wody podziemne
John T. McMullan
Instytut Chemicznej Przeróbki Węgla
instalacje CCS
Klimat
Marek Ściążko
Węgiel straci swą konkurencyjność ze względu na konieczność wprowadzania czystych technologii węglowych. Budowa bloków energetycznych opartych na węglu obarczona będzie nie tylko kosztami instalacji CCS. Trzeba będzie się liczyć również z innymi kosztami ekologicznymi. Z kolei zastąpienie starych elektrowni węglowych źródłami odnawialnymi nie będzie w pełni możliwe. Pojawiają się więc energetyczne dylematy.
- Globalna polityka klimatyczna nie ma tymczasem wsparcia społecznego. Ma natomiast wsparcie miedialne – mówił dr Marek Ściążko, dyrektor zabrzańskiego Instytutu Chemicznej Przeróbki Węgla w trakcie konferencji “Ochrona Środowiska w Energetyce” w Jaworznie.
Tymczasem na kwestie ocieplenia klimatu naukowcy na świecie patrzą różnie. Prof. John T. McMullan z Uniwersytetu w Ulsterze przekonywał ostatnio podczas wykładu na Politechnice Śląskiej, że modele zmian klimatycznych są modelami prognostycznymi, a te nie są weryfikowane naukowo.
W analizach dowodzących, że klimat ociepla się zostały pominięte wyniki średniowiecznego okresu ocieplenia klimatu, jakie znaleziono podczas badań lodowców – dowodził za prof. McMullanem dr Marek Ściążko. Znacznie zmniejsza się też liczba stacji pomiarowych – dowodził prof. McMullan, co obniża wiarygodność pomiarów.
W świecie podjęto jednak 275 projektów energetycznych związanych z CCS, przy czym niektóre instalacje jak np. w Kanadzie budzą obawy, że następuje wyciek zatłoczonego dwutlenku węgla, a okoliczne wody podziemne są zakwaszane. Bez względu na to, czy zmiany klimatyczne udowadniane są przez naukowców rzetelnie czy też nie, czy budowa instalacji CCS powoduje zagrożenie, energetyka musi zmierzyć się z dylematem, na jakich źródłach opierać swój rozwój.
Barbara Cieszewska
|