|
|
|
Prof. Popczyk: prawo energetyczne musi ułatwiać inwestycje
Tagi:
Prawo energetyczne
Nowe Prawo energetyczne musi być odpowiedzią na potrzeby inwestycyjne na rynku energii elektrycznej i musi umożliwiać pobudzenie inwestycji w segmencie wytwarzania - przekonuje prof. Jan Popczyk z Politechniki Śląskiej w Gliwicach.
Od wielu miesięcy trwają prace nad nową ustawą Prawo energetyczne, obowiązujące Prawo energetyczne, uchwalone w 1997 roku, było nowelizowane 34 razy. Wciąż jeszcze nie wiadomo, jaki ostatecznie kształt przybierze nowa ustawa.
- Nowe Prawo energetyczne musi być odpowiedzią na potrzeby inwestycyjne na rynku energii elektrycznej i musi umożliwiać pobudzenie inwestycji w segmencie wytwarzania. Jest to zasadnicza różnica, w stosunku do okresu przeszłego, w którym podstawowym zadaniem było kształtowanie taryf zapewniających ceny odzwierciedlające koszty w warunkach nadwyżek mocy w wytwarzaniu i nadwyżek zdolności przesyłowych w sieciach - mówi prof. Jan Popczyk.
Zdaniem prof. Popczyka trudna sytuacja na rynku paliw (w tym terroryzm energetyczny państw posiadających ropę naftową i gaz oraz bardzo szybkie zmniejszanie się bezinwestycyjnej dostępności węgla w Polsce), a także wymagania ekologiczne będą w kolejnych latach, oprócz problemów z mocami wytwórczymi, czynnikiem determinującym nową strukturę konkurencyjności technologii energetycznych. Według jego prognoz będzie następował naturalny wzrost konkurencyjności rozproszonych technologii odnawialnych.
Dlatego, jego zdaniem, nowe Prawo energetyczne powinno zapewnić skuteczne wykorzystanie możliwości nadarzających się wraz z potencjalnym przewrotem technologicznym w zakresie dostaw energii elektrycznej (technologie biomasowe, w tym głównie biometanowe; uniwersalizacja technologii energetycznych).
- Trzeba przy tym uwzględnić, że innowacyjnymi technologiami w elektroenergetyce są dotychczas zainteresowane na świecie nie siły w samym sektorze, a siły poza nim, głównie dostawcy technologii i urządzeń - ocenia Jan Popczyk.
Dodatkowo nowe Prawo energetyczne powinno umożliwić intensyfikację wykorzystania istniejących sieci elektroenergetycznych, ponieważ nowe będzie coraz trudniej budować. Ta intensyfikacja powinna się odbywać głównie poprzez działania operatorskie, czyli dynamiczną maksymalizację obciążalności przewodów warunkowaną czynnikami pogodowymi i działania modernizacyjne, jak wymiana przewodów linii.
- Oznacza to potrzebę silniejszego wykorzystania sygnałów cenowych w opłatach przesyłowych. Podkreśla się, że intensyfikacja wykorzystania istniejących sieci elektroenergetycznych powinna się stać w najbliższych latach najważniejszym celem systemu taryfowego, dotyczącego segmentu wyłączonego w dużym stopniu z konkurencji - proponuje prof. Popczyk.
Nowa ustawa musi ponadto, w ocenie Jana Popczyka, uwzględniać konsekwencje wynikające z rządowej konsolidacji elektroenergetyki oraz z zaniechania prywatyzacji. Stąd wynika szczególne znaczenie harmonizacji polskich rozwiązań regulacyjnych dotyczących elektroenergetyki wielkiej skali, czyli tradycyjnej elektroenergetyki systemowej, z dyrektywami unijnymi (z duchem rozwiązań dotyczących ochrony środowiska, konkurencji, niedopuszczalnej pomocy społecznej i innych).
Nowe Prawo energetyczne powinno zapewnić rozwiązania regulacyjne integrujące strategię unijną w obszarze energetyki, w szczególności tzw. pakiet energetyczny 3x20, z nową rolą samorządów, przede wszystkim gmin, ale także powiatów i województw. Jak podkreśla prof. Popczyk, ten obszar regulacji musi się stać bardzo istotnym obszarem rzeczywistej harmonizacji polskiej strategii energetycznej ze strategią unijną.
- Ponadto, nowe Prawo energetyczne musi eliminować niewydolność dotychczasowego systemu regulacji zorientowanego kosztowo. Przede wszystkim musi redukować zakres regulacji. Musi także bezwzględnie wprowadzić stabilność rozwiązań - dodaje Jan Popczyk.
Jego zdaniem niestabilność regulacji w przeszłości, przy nadwyżkach mocy, była zła dlatego, że obniżała efektywność ekonomiczną elektroenergetyki. Niestabilność regulacji w przyszłości, kiedy inwestycje stają się najważniejsze, jest groźna ze względu na potencjalne mikro- i mini-kryzysy w sferze bezpieczeństwa elektroenergetycznego.
Źródło: wnp.pl
|
|
|
|
|