Odbiorcy energii o oszczędnościach i kłopotliwych obowiązkach
Tagi:
db Energy
KGHM
Piotr Danielski
Witold Zielonko
W sytuacji, kiedy koszty energii lawinowo rosną, jednym ze sposobów ich obniżania jest poszukiwanie oszczędności w jej zużyciu. Jest to szczególnie ważne w przedsiębiorstwach, gdzie koszty te stanowią znaczącą pozycję, jak np. w KGHM – mówiono podczas konferencji “Odbiorcy na Rynku Energii”, jaka w ubiegłym tygodniu odbywała się w Sosnowcu.
Audyt energetyczny staje się już normalną praktyką, problem jednak w tym, aby był przeprowadzony zgodnie z dobrymi praktykami. Z danych zebranych przez firmę db Energy wynika, że dobrze przeprowadzony audyt energetyczny może dać firmie nawet 25 proc. oszczędności w zużyciu energii.
Pierwszym etapem powinna być analiza systemu zasilania, co zwykle daje oszczędności rzędu 5 proc. Kolejny etap to eliminacja czynników najbardziej energochłonnych, przez co można zoptymalizować instalację odbiorczą. Daje to oszczędności rzędu nawet 20 proc., jest to więc znaczący spadek zużycia. Spore oszczędności uzyskać można także przez renegocjację warunków umów z dostawcami energii. Umiejętnie przeprowadzone dają spadek ceny energii nawet rzędu 15 proc. – przekonywał w Sosnowcu Piotr Danielski z db Energy.
 |
| "Czego byśmy się w tej dziedzinie nie tknęli, ocieramy się o granice absurdu" – Witold Zielonko, KGHM |
Okazuje się, że po wprowadzeniu wszystkich typów oszczędności ich łączna wielkość sięga do 25 proc. rocznych kosztów zużycia energii. Jest to więc zdecydowanie gra warta uwagi. Na dowód tego Piotr Danielski przytaczał wyniki audytów przeprowadzonych w kilku firmach: w Hartowni Szkła udało się obniżyć w ten sposób koszty zużycia energii o 14 proc., w jednym ze specjalistycznych szpitali o 19 proc., a w firmie Baltic Wood SA nawet o 27 proc.
Wielkim problemem dla dużych odbiorców energii stał się natomiast nałożony na nich prawnie obowiązek przejęcia funkcji Operatora Systemu Dystrybucyjnego (OSD).
- Czego byśmy się w tej dziedzinie nie tknęli, ocieramy się o granice absurdu – mówił Witold Zielonko z KGHM. – Nałożone na nas obowiązki OSD sprawiły, że musieliśmy złożyć wniosek o dodatkowe etaty.
Biurokratyczne wymogi stawiane przed odbiorcami pełniącymi też funkcję OSD kłócą się ze zdrowym rozsądkiem, zamiast oszczędności powodują wzrost kosztów, przy czym w skali kraju nie są to bagatelne wielkości, skoro liczba OSD wzrosła po ostatnich regulacjach prawnych dziesięciokrotnie. Wielcy odbiorcy mają jednak nadzieję, że uda się chociaż w części poprawić wprowadzone regulacje prawne.
- Odbiorcom przemysłowym powinno się pomóc, a nie straszyć ich za pomocą paragrafów – mówiono podczas konferencji przy dużym aplauzie jej uczestników.
Barbara Cieszewska
|